Fikcyjne dochody a wysokość alimentów – jak udowodnić przed sądem, że drugi rodzic zarabia więcej (lub ukrywa dochody), niż oficjalnie deklaruje?
W dokumentach minimalne wynagrodzenie. W rzeczywistości regularne wyjazdy, drogi samochód, działalność gospodarcza i poziom życia, którego trudno byłoby utrzymać z oficjalnie deklarowanej pensji. W sprawach o alimenty takie rozbieżności zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Pojawia się wtedy pytanie, czy sąd ustalający wysokość alimentów musi przyjąć dochód wskazany na zaświadczeniu o zarobkach.
Nie musi. Przy alimentach na dziecko sąd nie bada wyłącznie aktualnych dochodów rodzica. Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego. Różnica między tymi pojęciami jest bardzo istotna. Jeżeli podejrzewają Państwo, że drugi rodzic ukrywa dochody albo celowo przedstawia swoją sytuację finansową jako gorszą, sama informacja „wiem, że zarabia więcej” będzie dla sądu niewystarczająca. Trzeba pokazać konkretne okoliczności i dowody.
Sąd patrzy na możliwości zarobkowe, a nie tylko na pasek wynagrodzenia
Punktem wyjścia jest art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Sąd bierze pod uwagę z jednej strony usprawiedliwione potrzeby dziecka, z drugiej możliwości zarobkowe i majątkowe osoby zobowiązanej.
Nieprzypadkowo ustawodawca posługuje się pojęciem „możliwości”, a nie wyłącznie „dochodu”.
Załóżmy, że rodzic przez kilka lat pracował jako wykwalifikowany specjalista i osiągał wynagrodzenie na poziomie kilkunastu tysięcy złotych. Po rozstaniu przechodzi do firmy znajomego, gdzie oficjalnie otrzymuje znacznie niższą pensję. Jeżeli nie istnieje racjonalne wyjaśnienie takiej zmiany, sąd może analizować, ile ta osoba jest rzeczywiście zdolna zarabiać przy swoim wieku, wykształceniu, doświadczeniu i sytuacji na rynku pracy.
Podobnie wygląda sprawa, gdy osoba zobowiązana prowadzi działalność gospodarczą. Niski dochód wykazany w deklaracji podatkowej nie zawsze daje pełny obraz jej możliwości finansowych.
Co może wzbudzić wątpliwości sądu?
Nie każda różnica pomiędzy dochodem a stylem życia świadczy o ukrywaniu pieniędzy. Ktoś może korzystać z wcześniejszych oszczędności, otrzymywać legalną pomoc od rodziny albo dysponować majątkiem, który nie generuje regularnego wynagrodzenia. Jeżeli jednak deklarowane dochody konsekwentnie nie odpowiadają sposobowi życia, trzeba ustalić źródło tej różnicy.
Znaczenie mogą mieć między innymi:
- wcześniejsze zarobki i historia zatrudnienia rodzica,
- wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie zawodowe,
- prowadzona działalność gospodarcza oraz jej rzeczywista skala,
- posiadane nieruchomości, samochody i inne wartościowe składniki majątku,
- regularne wydatki trudne do pogodzenia z deklarowanym dochodem,
- informacje o dodatkowych zleceniach lub pracy wykonywanej poza podstawowym zatrudnieniem,
- przepływy finansowe wynikające z legalnie pozyskanych dokumentów.
Seria spójnych dowodów pokazujących kwalifikacje, dotychczasowe zarobki, majątek i rzeczywisty sposób funkcjonowania może mieć już zupełnie inne znaczenie.
Jak udowodnić rzeczywiste możliwości zarobkowe drugiego rodzica?
Jeżeli druga strona twierdzi, że zarabia określoną kwotę, można zestawić tę informację z jej wcześniejszym zatrudnieniem, kwalifikacjami i wykonywanym zawodem. W konkretnej sprawie znaczenie mogą mieć umowy, zaświadczenia o wynagrodzeniu, zeznania podatkowe, dokumentacja związana z działalnością gospodarczą czy informacje o posiadanym majątku.
Przydatne bywają również zeznania świadków, ale powinny dotyczyć konkretnych faktów. Sąd ocenia cały materiał dowodowy.
Jeżeli przygotowują się Państwo do postępowania, pomocny może być również artykuł „Odpowiedź na pozew o alimenty, odpowiedź na pozew o podwyższenie alimentów”, w którym omawiam dokumenty i argumenty istotne po stronie osoby pozwanej.
Rodzic celowo rzucił dobrze płatną pracę. Czy dzięki temu zapłaci mniej?
Samo obniżenie aktualnych zarobków nie musi prowadzić do obniżenia alimentów.
Szczególnie istotny jest tutaj art. 136 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba już zobowiązana do alimentacji bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego, dopuściła do jego utraty, zrezygnowała z zatrudnienia albo zmieniła pracę na mniej zyskowną, wynikającej z tego zmiany nie uwzględnia się przy ustalaniu zakresu świadczeń alimentacyjnych.
Przepis ma bardzo praktyczne znaczenie.
Rodzic nie powinien móc doprowadzić do obniżenia obowiązku płacenia alimentów wyłącznie przez celowe pogorszenie własnej sytuacji finansowej. Jeżeli osoba zarabiająca wcześniej 10 000 zł rezygnuje bez racjonalnego powodu z pracy i przed sprawą alimentacyjną zaczyna oficjalnie uzyskiwać 4 000 zł, sąd może badać przyczyny tej decyzji.
Oczywiście utrata dobrze płatnej pracy może być całkowicie niezależna od rodzica. Choroba, likwidacja stanowiska czy obiektywne problemy na rynku pracy wymagają innej oceny niż dobrowolna rezygnacja dokonana po to, aby wykazać niższe możliwości finansowe.
Własna firma często wymaga dokładniejszej analizy
Przy przedsiębiorcach ustalanie alimentów może być bardziej skomplikowane niż przy osobie zatrudnionej na umowę o pracę.
Dochód przedsiębiorcy może zmieniać się z miesiąca na miesiąc. Firma ponosi koszty, inwestuje i może przechodzić okresy gorszej rentowności. Nie można więc automatycznie utożsamiać wysokich obrotów z dochodem dostępnym dla rodzica.
Z drugiej strony samo przedstawienie deklaracji podatkowej z niskim dochodem również nie powinno automatycznie przesądzać sprawy.
Jeżeli przedsiębiorca utrzymuje wysoki poziom życia, posiada wartościowy majątek, regularnie ponosi znaczące prywatne wydatki i jednocześnie przekonuje sąd, że jego możliwości finansowe są minimalne, takie rozbieżności wymagają wyjaśnienia.
Nawet wysokie zarobki nie wystarczą. Trzeba wykazać potrzeby dziecka
Spór o dochody drugiego rodzica nie może przesłonić drugiej części równania.
Wysokość alimentów zależy również od usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Strona dochodząca alimentów powinna zatem pokazać, jakie są rzeczywiste koszty utrzymania dziecka.
Znaczenie ma wiek dziecka, stan zdrowia, edukacja, sposób żywienia, koszty mieszkania, transportu, leczenia, zajęć dodatkowych oraz inne wydatki odpowiadające jego indywidualnej sytuacji.
Dziecko w wieku trzech lat ma inne potrzeby niż nastolatek uczący się w szkole średniej. Dlatego nie istnieje jedna „średnia wysokość alimentów”, którą można mechanicznie zastosować w każdej rodzinie.
Jeżeli dziecko ma usprawiedliwione potrzeby na określonym poziomie, sąd zestawia je z możliwościami zarobkowymi i majątkowymi obojga rodziców. Bierze przy tym pod uwagę również osobiste starania o utrzymanie i wychowanie dziecka. Rodzic, który na co dzień sprawuje opiekę, odwozi dziecko do szkoły, organizuje leczenie i poświęca czas na jego wychowanie, również w ten sposób wykonuje obowiązek alimentacyjny.
Czy można żądać wyższych alimentów, jeśli prawdziwe dochody wyszły na jaw później?
Tak, ale trzeba ustalić, czy nastąpiła zmiana stosunków uzasadniająca zmianę wcześniejszego orzeczenia lub ugody.
Wyrok zasądzający alimenty nie oznacza, że kwota zostaje ustalona raz na zawsze. Z czasem mogą wzrosnąć koszty utrzymania dziecka, pojawić się wydatki związane ze szkołą, leczeniem lub rozwojem zainteresowań. Mogą również zwiększyć się możliwości zarobkowe rodzica zobowiązanego.
Jeżeli od poprzedniego rozstrzygnięcia sytuacja istotnie się zmieniła, możliwe jest podwyższenie alimentów.
Analogicznie osoba zobowiązana może wystąpić o obniżenie świadczenia, jeżeli wystąpiła rzeczywista i istotna zmiana okoliczności. W sprawach dotyczących ustalenia i zmiany alimentów reprezentuję zarówno osoby dochodzące świadczeń, jak i zobowiązane do ich płacenia. Przed złożeniem pozwu analizuję nie tylko kwoty deklarowane przez strony, ale także dokumenty, dotychczasową sytuację zawodową i dowody, które rzeczywiście mogą mieć znaczenie przed sądem.
Nie zdobywajcie Państwo dowodów za wszelką cenę
Podejrzenie ukrywania dochodów nie daje prawa do włamywania się na konto bankowe, skrzynkę pocztową czy profil drugiego rodzica.
Dowód powinien być nie tylko przydatny, ale również pozyskany z poszanowaniem prawa. Zamiast samodzielnie próbować zdobywać dostęp do chronionych informacji, lepiej ustalić, jakie dokumenty mogą zostać przedstawione przez stronę, a o jakie informacje można wnioskować w ramach postępowania sądowego.
W Kancelarii Radcy Prawnego Katarzyny Brodziak prowadzę sprawy o alimenty na dzieci, w tym postępowania dotyczące ustalenia, podwyższenia, obniżenia i uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Pomoc obejmuje analizę sytuacji finansowej stron, przygotowanie pism procesowych, materiału dowodowego oraz reprezentację przed sądem. Pełny zakres pomocy w sprawach rodzinnych znajdą Państwo w ofercie Kancelarii.
Jeżeli chcą Państwo lepiej przygotować się do samego postępowania, polecam również tekst „Odpowiedź na pozew o alimenty, odpowiedź na pozew o podwyższenie alimentów”. Pozostałe materiały dotyczące prawa rodzinnego, postępowania sądowego i mediacji publikuję w sekcji artykuły prawne Kancelarii.
FAQ
Czy sąd ustala alimenty wyłącznie na podstawie oficjalnych zarobków rodzica?
Nie. Sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe i majątkowe osoby zobowiązanej, a nie wyłącznie aktualną pensję wskazaną na zaświadczeniu. Znaczenie mogą mieć kwalifikacje, doświadczenie zawodowe, stan zdrowia, dotychczasowe zarobki oraz realna możliwość uzyskiwania dochodów.
Jak udowodnić przed sądem, że drugi rodzic zarabia więcej, niż deklaruje?
Dowody zależą od konkretnej sytuacji. Znaczenie mogą mieć dokumenty dotyczące zatrudnienia i działalności gospodarczej, wcześniejsze zarobki, informacje o majątku, zeznania świadków oraz inne legalnie uzyskane materiały pokazujące rzeczywiste możliwości finansowe. Najskuteczniejsze jest zestawienie kilku wzajemnie potwierdzających się dowodów.
Czy rodzic może obniżyć alimenty, jeśli celowo zmienił pracę na gorzej płatną?
Sama zmiana pracy nie oznacza automatycznego obniżenia alimentów. Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje sytuacje, w których nie uwzględnia się pogorszenia sytuacji wynikającego z rezygnacji z zatrudnienia lub zmiany go na mniej zyskowne bez ważnego powodu.
Czy wysoki poziom życia rodzica może wpłynąć na wysokość alimentów?
Może stanowić jeden z elementów oceny jego sytuacji, ale sam w sobie nie dowodzi określonego dochodu. Sąd powinien ustalić źródła finansowania wydatków oraz zestawić je z innymi dowodami dotyczącymi możliwości zarobkowych i majątkowych.
